Życie w iluzji idealnego świata cz.2

Jak rozpoznać iluzję? Czasem bardzo trudno, bo wydaje się nam jedyną prawdą o rzeczywistości. Przykładem może być przekonanie: „zdrowie jest najważniejsze”. Jest ono prawdziwe przynajmniej do momentu, kiedy pojawia się choroba, z którą musimy się zmierzyć. Innym przekonaniem, w które szczerze wierzymy, to (najczęściej u początków znajomości) iluzja „ta miłość przetrwa wszystko”. Niestety i tu możemy się pomylić, ponieważ czasem trud życia bywa zbyt obciążający dla relacji.

Iluzja ma formę przekonania, które jest dla nas „obiektywną prawdą” o życiu. Na szczęście rzeczywistość rzadko odpowiada naszym iluzjom i dlatego możemy się konfrontować z naszymi wyobrażeniami. Dlaczego to jest tak ważne? Ponieważ taka konfrontacja pomaga w nawiązaniu prawdziwej relacji ze sobą, z drugim człowiekiem, z życiem w ogóle. Dzięki niej możemy pełniej doświadczać życia, które zostało nam dane na pewien czas. Nie warto go więc marnować na trwanie w iluzjach. Warto za to poświęcić czas i siły na odkrywanie tego kim jesteśmy oraz związanych z tym możliwości.

Iluzje budujemy już u początków naszego życia, czyli w dzieciństwie. Im trudniejsze dzieciństwo, z dużą ilością smutku, gniewu i osamotnienia, tym więcej iluzji, które nie tak łatwo odkryć. Wyobraź sobie dziewczynkę, która czuje się samotna, opuszczona, wkurzona. Trudno znieść te wszystkie emocje, dlatego będzie sobie wyobrażała, że kiedyś spotka pięknego księcia z bajki, który zabierze ją do swojego królestwa i tam będą żyli długo i szczęśliwie. Wystarczy tylko że poczeka, przeczeka ten trudny czas, a dostanie nagrodę. Czy nie byłyśmy karmione podobnymi historiami w dzieciństwie? I tak nasza dziewczynka może żyć latami wierząc, że kiedyś spotka tego kogoś, kto ją uwolni z więzienia smutku i samotności. Może jednak przeoczyć fakt, że już dorosła i nie mieszka z rodzicami. Czasem taka dziewczynka jest bardzo dzielna, pracuje nawet w korporacji i zarabia duże pieniądze, czasem jest supermamą, która naprawdę radzi sobie świetnie w domu z czwórką dzieci, ale gdzieś pod koniec dnia czuje, że coś nie gra. Może nie śpi w nocy, albo budzą ją koszmary. Może ma trudności w dogadaniu się z bliskimi lub współpracownikami. Albo właśnie dowiedziała się o jakiejś chorobie i czeka ją długie leczenie.

Poniżej przykłady iluzji, które odłączają nas od życia.

  • to, co czuję jest nieważne
  • coś ze mną nie w porządku
  • ważne jest to, jak mnie widzą inni
  • gdyby inni wiedzieli jaka jestem naprawdę, to by mnie opuścili
  • nie mogę pozwolić sobie na słabość
  • nie mogę być tą, kim naprawdę jestem
  • muszę spełniać oczekiwania innych, bliskich, rodziny, grupy, przyjaciół
  • muszę pozostać w cieniu, nie wolno mi się wychylać
  • moje zdanie jest mało ważne
  • inni i tak nie widzą, że coś robię
  • inni są ważni, ja poczekam na swoją kolej
  • porażka jest czymś strasznym, nie lubię porażek (w wersji łagodniejszej)
  • nie lubię konfliktów, konflikt jest czymś złym, krzywdzącym
  • aby być zaakceptowaną muszę się podporządkować
  • ktoś inny się mną zajmie, zaopiekuje
  • nie dam sobie rady
  • muszę się dobrze zaprezentować, aby ktoś mnie polubił, pokochał
  • muszę walczyć o swoje, nie ma nic za darmo
  • nigdy nie powinnam się gniewać
  • tylko krzykiem, złością mogę coś osiągnąć (inaczej nikt mnie nie usłyszy)
  • moja depresja jest jedynym miejscem, gdzie czuję się bezpiecznie
  • tylko kiedy choruję mogę liczyć na innych
  • moja siła jest zagrożeniem dla innych
  • muszę być perfekcyjna, inaczej nie będą mnie widzieć/ kochać/szanować
  • muszę się bardzo starać aby czuć się kochana
  • wolę być sama, i tak nie zasługuję na miłość
  • samotność jest trudna, ale przynajmniej nikt mnie nie skrzywdzi
  • ten świat jest za trudny, wolę się odciąć (chorobą, uzależnieniem itp.)

Nie ma nic złego w iluzjach. Warto pamiętać, że pomagają nam przetrwać trudne chwile. Szczególnie w dzieciństwie, kiedy jesteśmy bardzo podatne na zranienia. Iluzja ma charakter ochronny, niestety do pewnego momentu. Kiedy już jesteśmy w stanie sobie poradzić z trudami rzeczywistości, czyli najczęściej w dorosłym życiu, te przekonania przestają nam służyć. Mało tego, stają się bardziej obciążeniem powodującym problemy w kontaktach z innymi ludźmi. Najbardziej bolesny jest być może fakt, że z ich powodu ranimy osoby nam najbliższe, a one nas.

Żyjemy iluzjami do momentu, aż życie powie STOP. Każda z nas tak ma. Pytanie kiedy chcemy usłyszeć nasze STOP i co z nim zrobimy. Możemy potraktować je jako zaproszenie do przebudzenia i do odkrycia życia na nowo. Nie ma nic lepszego na odkrycie iluzji jak kryzys, więc może dlatego bez niego nie ma drogi bohaterki.

O kryzysie w następnym poście.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *