Przebudzenie i przygotowania do podróży cz.4

Kryzys uświadomił naszej bohaterce, że jej życie nie całkiem należy do niej. Być może żyje według ogólnie przyjętych norm, ale czuje, że czegoś jej brakuje. Wyczuwa, że oprócz zwykłej codzienności istnieje jeszcze coś więcej. To coś bliżej nieokreślonego, jakieś drugie dno, które zaczyna ją wzywać. Postanawia pójść za tym nowym, ledwo słyszalnym głosem. Nie jest jeszcze w pełni świadoma, że decydując się na ten krok równocześnie decyduje się na zmianę kierunku swojego życia.

Cierpienie wywołane rozpadem jej dotychczasowego obrazu życia jest na tym etapie podróży bardzo dotkliwe. Musi takie być, ponieważ głos wzywający do przemiany jest jeszcze słaby, a ból emocjonalny pomaga w ugruntowaniu się decyzji o wyjściu ze starych schematów. Nie na darmo mówimy o bólach porodowych, które są zwiastunem narodzin. Możemy więc potraktować ból wewnętrzny jako nieodłączną część naszego procesu przemiany, naszych ponownych narodzin.

Bohaterka doświadcza więc dwóch skrajności: beznadziei w cierpieniu oraz nadziei w wezwaniu, które pojawiło się w jej wnętrzu. Kluczowym momentem jest podjęcie decyzji o wyjściu z dobrze znanego modelu życia i pozostanie przy niej mimo wszystko. Decyzja musi być radykalna wewnątrz samej bohaterki. Nie musi przybierać ekstremalnych form na zewnątrz. Nie chodzi o to, by nagle rzucać wszystko, pracę, małżeństwo, krąg przyjaciół, znajomych, albo wyjeżdżać w dalekie kraje. Wyjście na szlak rozpoczyna się wewnątrz samej bohaterki i może nie być zauważalne z zewnątrz. Bywa to najczęściej kłopotliwe dla samej zainteresowanej w momencie, kiedy ona sama, albo jej decyzje spotykają się z niezrozumieniem najbliższych.

Pociechą jest jednak fakt, że najczęściej pojawia się na drodze jej życia ktoś, albo coś, co będzie jej przypominało o podjętej decyzji. Nawet jeśli na co dzień czuje się samotna, to od czasu do czasu pojawia się towarzyszka, lub towarzyszki podróży, które będą ją wspierać w podjętym wyzwaniu. Element wsparcia jest niezbędny, ponieważ nasza bohaterka może spotkać się z oporem ze strony najważniejszych dla niej osób.I właśnie taka sytuacja jest najczęściej powodem zastoju, albo zawrócenia z obranej drogi.

Jak można zobaczyć w powyższym opisie, bohaterka potrzebuje potwierdzenia swoich wyborów z zewnątrz. Jeszcze nie jest na tyle połączona ze swoją wewnętrzną siłą, aby podejmować kolejne wyzwania w oparciu o swoją wewnętrzną intuicję. Ten krok w podróży jest niezbędny, ponieważ w tym momencie bohaterka poznaje wartość wspólnoty i więzi. Uczy się, że nie jest sama i może liczyć na innych. Ta nowa umiejętność będzie jej potrzebna na dalszych etapach, kiedy zacznie schodzić w otchłań, aby tam doświadczyć transformacji i narodzić się na nowo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *