Ponowne narodziny. Moment prawdy. cz.9

Moment ponownych narodzin jest tak naprawdę momentem narodzin kobiecego aspektu w bohaterce. Tego, który być może dawno odrzuciła, bo był zbyt bolesny. Niektórym bohaterkom w ogóle nie było dane jego poznanie.

Moment prawdy jest wyzwalający, ponieważ bohaterka przyjmuje siebie w swojej istocie. Istotą bohaterki jest czułość, podążanie za intuicją, dążenie do budowania więzi, wspólnoty, zrozumienie, empatia, delikatność, niezależność, słuchanie, utrzymywanie procesu, czekanie na rozwiązanie (brak pośpiechu), wgląd, refleksyjność. Prawdą jest połączenie ze sobą, coś czego być może bohaterka nigdy nie doświadczyła. Samotność i pustka już nie zagrażają jej samej. Owszem doświadcza tych stanów, ale nie są one już destrukcyjne jak na początku drogi. Potrafi siebie przyjąć nawet kiedy czuje się oddzielona i samotna. Nie musi już przed sobą uciekać w aktywności, choroby, zaprzeczenie. Nie szuka sposobów na naprawianie siebie, wie że nie jest produktem do kupienia, wynajęcia, a tym bardziej że nie jest zepsuta.

Bohaterka nauczyła się, że miłość nie jest powiązana z dominacją, strachem i kontrolą. Z resztą nie jest już zainteresowana takim obrazem miłości i coraz częściej udaje jej się nie wchodzić w relacje zdominowane tym sposobem przywiązania.

Coraz częściej wybiera relacje oparte na uczciwości, przyjęciu, połączeniu. Ważne jest dla niej poczucie bezpieczeństwa i jest w stanie wyczuć, która relacja jest jej w stanie to zaoferować. Polega na swojej intuicji i podąża za nią.

Nadchodzi moment powrotu do świata na nowych warunkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *