Bezpieczeństwo gwarantem przeżycia


Jedną z podstawowych potrzeb małego dziecka jest potrzeba bezpieczeństwa. To dzięki niej może ono wzrastać i rozwijać się na miarę swoich możliwości. Mówiąc ogólnie przywiązanie (więź z najbliższym opiekunem na wczesnym etapie życia) może być bezpieczne, lub pozabezpieczne.


Bezpieczny styl przywiązania oparty jest w dużej mierze na umiejętnościach matki, która potrafi dostroić się emocjonalnie do swojego dziecka. To ona jest „bezpieczną bazą” dla małego człowieka, który ze względu na swoje ograniczone możliwości rozwojowe nie jest w stanie
odnaleźć się w nowej dla niego rzeczywistości. Dlatego potrzebuje matki, która będzie zarówno „lustrem” jego emocji, jak i kimś, kto potrafi te emocje odpowiednio „przetworzyć” i dostosować do możliwości emocjonalnych dziecka. W ten sposób dziecko uczy się, że emocje nie są
zagrażające życiu, oraz że można sobie z nimi poradzić. Bezpieczny sposób przywiązania daje dziecku, a w przyszłości dorosłemu komfort świadomości, że świat jest w porządku. Mówi, że w świecie budowania więzi można bezpiecznie tworzyć relacje, które nie są zagrożeniem. Taki styl przywiązania pokazuje również, że dziecko samo w sobie (a później jako dorosły) również nie jest zagrożeniem dla innych.


Przywiązanie pozabezpieczne tworzy się wówczas, gdy matka nie jest dostrojona emocjonalnie do dziecka, jest nieprzewidywalna, jest jej za dużo, lub za mało. Może również zdarzyć się tak, że jest w ogóle niedostępna emocjonalnie, bądź nieobecna fizycznie. W takich przypadkach dziecko nie ma możliwości ukształtowania w sobie poczucia stabilności i przewidywalności więzi. W pozabezpiecznym stylu przywiązania obserwujemy zaniżone poczucie własnej wartości, zaniżoną samoocenę, dziecko (a później dorosły) tak naprawdę nie wie kim jest i co czuje. Sugeruje się opinią innych, dostosowuje swój sposób zachowania do zachowań innych, oraz uzależnia swoje zachowanie od stanów emocjonalnych innych osób. W tym stylu przywiązania dziecko tworzy w sobie przekonanie, że tak naprawdę nie może liczyć na pomoc innych, samo musi sobie dać radę w życiu, a relacje z innymi są niepewne i niestabilne. Świat dla takiego dziecka staje się miejscem trudnym, wymagającym, czasami wręcz zagrażającym (tak, jak więź z matką). Trudnym wyzwaniem będzie też poradzenie sobie z emocjami, których nie rozumie, które są
przytłaczające oraz przerażające. Ponieważ nie zostało nauczone w dzieciństwie (przez doświadczenie) jak panować nad emocjami. Jako dorosła osoba będzie najprawdopodobniej wypierała, lub zaprzeczała emocjom, zwłaszcza trudnym. W zależności od tego, jakie wzorce były
dostępne w dzieciństwie, może jako dorosły wpaść w uzależnienie, choroby itp. Sytuacja nawiązywania relacji będzie dla takiej osoby na tyle trudna i stresująca (budząca wiele lęku i niepewności), że prawdopodobnie będzie odrzucała osoby chcące się zbliżyć lub będzie prowokowała odrzucenie swoim zachowaniem. Idąc tym tokiem myślenia (a raczej stylem
przywiązania), świat osoby z pozabezpiecznym stylem przywiązania jest nieprzewidywalny i wywołujący wiele lęku. Dlatego zbudowanie prawdziwie dojrzałej więzi jest według takich przekonań niemożliwe. Pozostaje dryfowanie od relacji do relacji w nadziei, że może tym razem się
uda, a zarazem z lękiem i poczuciem odrzucenia.

W przypadku trudności z nawiązywaniem relacji rozwiązaniem jest odkrycie swojego stylu przywiązania i przepracowanie schematów nim rządzących.

Warto zacząć od pytań: Jakie schematy uruchamiasz wchodząc w relacje? Co się powtarza w twoich relacjach? Jakie emocje się pojawiają gdy jesteś w bliskiej relacji z drugą osobą? Co dostajesz, a czego Ci brak w bliskich relacjach?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *